Siedem pustych domów - Samanta Schweblin [eBook PL]
16
02
2026Siedem pustych domów - Samanta Schweblin
![Siedem pustych domów - Samanta Schweblin [eBook PL]](https://i.imgur.com/E0fphYh.jpeg)
Format: pdf, epub, azw3
Rok wydania: 2025
Rozmiar: 5.2 mb
Wersja Językowa: Polska
Archiwum: 7zip (bez kompresji)
Samanta Schweblin kieruje czytelnika nieoczywistymi, surrealistycznymi ścieżkami, przedstawia niezwykłą interpretację domu jako niekoniecznie bezpiecznej przystani. Siedem opowiadań, siedem domów, a w każdym czegoś brakuje – człowieka, prawdy, wspomnienia. I zawsze coś się do tych wnętrz zakrada, zakłócając spokój – duch, kłótnia, intruzi, lista rzeczy do załatwienia przed śmiercią, pierwsze spotkanie dziecka z ciemnością, słabość rodziców. W prozie Schweblin nic nie kończy się tak, jak moglibyśmy tego oczekiwać – matki i córki, ojcowie i synowie, żony, teściowie, siostry i mężowie często nie mają imion – autorka bowiem wiele pozostawia wyobraźni czytelnika. Powtarzające się codzienne motywy, na przykład pudła i pakowanie rzeczy, zestawia z godnymi najlepszego horroru opisami, jak na przykład utrata zmysłów wywołana izolacją, którą tak dobrze znamy z niedawnego czasu pandemii. Zamiast filmowych potworów mamy tu jednak nieustający niepokój, czy to jawa, czy sen, oraz świadomość, że w zakamarkach naszych umysłów szaleństwo może kryć się za najbliższymi drzwiami.
![Siedem pustych domów - Samanta Schweblin [eBook PL]](https://i.imgur.com/E0fphYh.jpeg)
Format: pdf, epub, azw3
Rok wydania: 2025
Rozmiar: 5.2 mb
Wersja Językowa: Polska
Archiwum: 7zip (bez kompresji)
Samanta Schweblin kieruje czytelnika nieoczywistymi, surrealistycznymi ścieżkami, przedstawia niezwykłą interpretację domu jako niekoniecznie bezpiecznej przystani. Siedem opowiadań, siedem domów, a w każdym czegoś brakuje – człowieka, prawdy, wspomnienia. I zawsze coś się do tych wnętrz zakrada, zakłócając spokój – duch, kłótnia, intruzi, lista rzeczy do załatwienia przed śmiercią, pierwsze spotkanie dziecka z ciemnością, słabość rodziców. W prozie Schweblin nic nie kończy się tak, jak moglibyśmy tego oczekiwać – matki i córki, ojcowie i synowie, żony, teściowie, siostry i mężowie często nie mają imion – autorka bowiem wiele pozostawia wyobraźni czytelnika. Powtarzające się codzienne motywy, na przykład pudła i pakowanie rzeczy, zestawia z godnymi najlepszego horroru opisami, jak na przykład utrata zmysłów wywołana izolacją, którą tak dobrze znamy z niedawnego czasu pandemii. Zamiast filmowych potworów mamy tu jednak nieustający niepokój, czy to jawa, czy sen, oraz świadomość, że w zakamarkach naszych umysłów szaleństwo może kryć się za najbliższymi drzwiami.
Aby zobaczyć ukryty tekst, musisz być zalogowany. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się!